Archiwa tagu: dla dzieci

Muzeum w Szreniawie

Przepis na udaną sobotę? Ładna pogoda i wyjazd za miasto z super kompanką do podróżowania i jej synkiem. Wczoraj z Moniką wybrałyśmy się do Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Miejsce to jest zarówno ciekawe dla dorosłych, bo zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, jak i dla maluszków, które mogą spotkać się z mieszkającymi tam zwierzętami.

Muzeum w Szreniawie.

Szreniawa to miejscowość na Pojezierzu Poznańskim, położona na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego. Od 1964 roku mieści się tu Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego. Misją muzeum jest przedstawianie historii rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego z terenu historycznych i współczesnych ziem polskich od czasów prehistorycznych po dzień dzisiejszy. Ma to pozwalać publiczności muzealnej zrozumieć, skąd i w jaki sposób powstaje żywność i inne dobra pochodzące z surowców rolniczych i naturalnych.

Zaczynamy zwiedzanie.

Placówka może poszczycić się największą w Polsce ekspozycją prezentującą historię rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego oraz dzieje wsi polskiej. Przechodząc przez budynek kasy muzeum trafiamy do pochodzącego z połowy XIX wieku zespołu pałacowo-folwarcznego niegdyś należącego do rodziny Bierbaumów.

Pałac Bierbaumów.

Zwiedzanie Muzeum rozpoczyna się w pawilonie prezentującym dzieje rolnictwa na ziemiach polskich od VIII do końca XVIII wieku. Zainteresowani dowiedzą się, co to jest socha, jaki był geograficzny zasięg jej używania, czym różni się od brony, i do czego ta ostatnia służy. Można też poznać tradycyjne rzemiosło wiejskie i zobaczyć jak wyglądały warsztaty stolarza, rymarza i kowala oraz jak zmieniały się na przestrzeni lat. Każda kolejna sala ekspozycyjna pokazuje rozwój techniki związanej z przetwórstwem i przemysłem rolniczym i spożywczym. Można w nich zobaczyć makiety przedstawiające folwarki i XIX-wieczne manufaktury, np. cukrownię czy piekarnię.

Jak powstaje chleb?
Laboratorium.
Weterynarz.
Krosna.
Wystawa czasowa „Święci patroni w życiu wsi polskiej”

Do Szreniawy warto wybrać się w weekend. Wtedy bowiem organizowane są „Muzealne spotkania z widzem”, czyli wykłady połączone z interaktywnymi pokazami. Na terenie muzeum, przez cały rok, odbywają się festyny i imprezy okolicznościowe, a są to m.in. wiosenne pokazy wielkanocne, często połączone z jarmarkiem, na którym można zakupić świąteczne wyroby twórców ludowych i rzemieślników; w sierpniu organizowane są pokazy pt. „Wesele na wsi”, a we wrześniu i październiku można zobaczyć, jak wygląda „Jesień na wsi”; w grudniu zaś odbywa się „Jarmark Bożonarodzeniowy”, na którym można zakupić różne ozdoby choinkowe.

Budynki wystawiennicze są otoczone pięknym parkiem, w którym również znajduje się wiele ciekawych eksponatów m.in. różnego kształtu i rodzaju ule czy samoloty używane w rolnictwie.

Agrosamoloty.
Lokomobila.

Dla dzieci na pewno największą atrakcją będzie wizyta w oborze i spotkanie ze zwierzakami.

Wiosną park mieni się dziesiątkami kolorów dzięki rosnącym tu kwiatom.

Dojazd z Poznania do muzeum jest bardzo szybki i prosty (wyjazd ulicą Głogowską). W soboty wstęp za darmo. Przy wejściu można wypożyczyć dla dziecka drewniany wózek, który bardzo się przyda gdy małego turystę zaczną boleć nogi.

Więcej informacji na stronie muzeum: Muzeum Szreniawa

A na koniec wycieczki lody lub ciastka „u Kostusiakowej” w pobliskim Puszczykowie 🙂 Smak dzieciństwa! 

Tropical Islands

Za oknem śnieg i mróz a wy marzycie o ciepełku, pięknej plaży i wakacjach w tropikach? Możecie wyjechać tylko na weekend? Polecam wypad do Tropical Islands pod Berlinem, gdzie czekają was spacery po plaży Morza Południowego, ekspedycje po Lesie Tropikalnym, relaks w Strefie Saun, a ponad to wiele wyjątkowych atrakcji dla dzieci. Poza tym jest to forma o wiele tańsza, aniżeli podróż do „prawdziwych” ciepłych krajów.

W Tropical Islands jestem średnio raz w roku. Tym razem wybrałam się tam autem z grupą znajomych.

Dojazd

Tropikalna wyspa położona jest 60 km na południe od Berlina i 100 km na północ od Drezna. Istnieje możliwość bezproblemowego dotarcia tam samochodem, bowiem wyspa ulokowana jest tuż przy autostradzie A13 (Berlin-Drezno), ok. 35 km na południe od Berlina-Schönefeld. Należy opuścić autostradę na zjeździe Staakow i jechać jeszcze 3 km kierując się oznaczeniami.

Przy dobrych wiatrach trasa z Poznania do Krausnick zajmuje około 3 godzin. Jeśli ktoś nie posiada samochodu to może skorzystać z bardzo dobrego połączenia kolejowego przez Berlin (pociągi co godzinę). Również w biurach podróży (np. www.oskar.com.pl) co jakiś czas pojawiają się wycieczki do Tropical Islands.

 

images (3)

365 dni w roku, 24 godziny na dobę

Dla gości, którzy zarezerwowali nocleg, tropikalna wyspa jest otwarta przez cały rok, przez okrągłą dobę. Wstęp dla posiadaczy biletu dziennego w godzinach 6:00 – 24:00. Strefa Saun jest czynna od poniedziałku do niedzieli w godz. 9:00 – 24:00.

Aktualne ceny i promocje możecie znaleźć na stronie: KLIK. Dobrze wiedzieć, że w dzień urodzin wchodzi się za darmo.

Obiekt – liczby, dane, fakty

Tropikalna wyspa mieści się w jednym z największych, samonośnych hangarów świta, ma 360 metrów długości, 210 metrów szerokości i aż 107 metrów wysokości.

Hala została pierwotnie zbudowana jako stocznia sterowców przedsiębiorstwa CargoLifter AG. Kształt budynku został dopasowany do technicznych wymagań i aerodynamiki sterowców. Jego gigantyczne rozmiary stanowiły ogromne wyzwanie dla architektów. Konieczne było skonstruowanie dachu o powierzchni 70.000 m², który wytrzymałby obfite opady deszczu i śniegu. Powietrze wewnątrz hali – łącznie pięć milionów metrów sześciennych – musi być ogrzewane i specjalnie regulowane. Do budowy zużyto prawie 14.000 ton stali.

Mimo swej kubatury ten budynek-olbrzym należy do konstrukcyjnej wagi lekkiej. Na stalowej konstrukcji spoczywa sklepienie membranowe. Ze względu na nowe przeznaczenie budynku jako tropikalnego parku rozrywki część membrany zastąpiono specjalną folią przepuszczającą promienie UV.

No to ruszamy

Po uregulowaniu opłaty za bilet i odebraniu bransoletki z chipem udajecie się do szatni, gdzie zostawiacie swoje rzeczy. Szafki zamykane są na chipy. Cenniejsze rzeczy można zostawić w sejfach, znajdujących się tuż przy przebieralni. Zwarci i gotowi idziecie zgodnie z wyznaczonym kierunkiem.

Po zajęciu jednego z wielu leżaków nad Laguną Bali lub kawałka plaży nad Morzem Południowym, polecam wybrać się na mały spacer po Lesie Tropikalnym. Znajdziecie tu ok. 50.000 roślin 600 gatunków. W namorzynach pluskają się m.in. żółwie i ostroszowce, można spotkać też flamingi, pawie i bażanty. Wędrując po tropikalnym lesie można napotkać po drodze oryginalne budowle z Bali, Borneo, Tajlandii i Samoa.

ti5TI3

Zmęczeni spacerem możecie zażyć kąpieli w Morzu Południowym (28°C) lub nieco cieplejszej Lagunie Bali (32°C). Laguna otoczona jest skałami, palmami oraz klimatycznymi balijskimi chatkami. Wszystko to wygląda przepięknie. Amatorzy wodnego szaleństwa mogą skorzystać z „rwącej rzeki” czy popływać pod wodospadem.

TI4

Gdy już znudzi wam się pluskanie w wodzie możecie poszaleć na zjeżdżalniach. W Tropical Island znajduje się najwyższa w Niemczech wieżowa zjeżdżalnia wodna. Odchodzą od niej cztery różne ślizgawki, dostosowane stopniem trudności dla małych i dużych. Ze zjeżdżalni możecie korzystać po dokonaniu niewielkiej opłaty (oplata jednorazowa).

Ponadto goście Tropical Island mogą skorzystać z minigolfa, Klubu Tropino dla najmłodszych a także wznieść się ponad las tropikalny balonem.

ti7

W strefie saun ani ja ani moi znajomi nie byliśmy, ale podobno warto.

Noclegi i posiłki

Goście pozostający dłużej w resorcie mogą skorzystać z noclegu w pokojach i apartamentach, czy namiotach i bungalowach znajdujących się na terenie hali. Na noc zostałam tam tylko raz i wtedy spaliśmy na leżakach na plaży. Nie wiem czy można nadal tak robić. Jest to chyba najtańsza możliwość noclegu. Można zabrać własne przykrycie (koc) lub spać pod ręcznikiem. W namiotach podobno jest bardzo duszno.

csm_410bg_zelte-stoff3_81762824abti6

Różnorodne posiłki i napoje można zakupić w jednej z wielu restauracji lub barów nawet w środku nocy. Łasuchom polecam wizytę w lodziarni Borneo oferującej egzotyczne rodzaje lodów oraz smakowite ciasta.

 Pływanie pod gołym niebem przez cały rok

Od wiosny 2016 tropikalna oaza stanie się jeszcze bardziej imponująca – wkrótce do atrakcji w hali dołączy również nowy obszar rekreacyjny na wolnym powietrzu AMAZONIA, z mnóstwem atrakcji dla wszystkich grup wiekowych. Nowe atrakcje wodne i możliwości zabawy i relaksu, a także elementy spa i wellnessu na obszarze 35.000 km².

Po zabawie w Tropical Islands

Po zakończeniu pełnej wrażeń wizyty w tropikach, w kasach uiszczamy należność za dodatkowe atrakcje z jakich korzystaliśmy oraz za posiłki i zakupy. Wszystko jest zapisane na bransoletce z chipem którą dostaliśmy przy wejściu. 

 

Ogrody Hortulus – wspomnienie lata

Do Ogrodów Hortulus w Dobrzycy niedaleko Koszalina trafiłam po raz pierwszy wiosną 2014 roku. Piękno tego miejsca sprawiło, że w tym roku wybrałam się tam po raz drugi, tym razem latem, kiedy zakwitły letnie kwiaty i pojawiły się pierwsze owoce.

Ogrody Hortulus powstały w 1992 roku. Obecnie ich powierzchnia to około 5 ha. Obszar ten jest podzielony na 28 ogrodów tematycznych, wśród których są zarówno te klasyczne: francuski, śródziemnomorski, japoński, jak również ogród skalny, wodny, warzywny czy ziołowy.

Znajdziemy tu ogrody pobudzające zarówno wzrok: biały, niebiesko-żółty, lila-róż czy ogród cienia, jak i zmysł powonienia. W ogrodzie pachnącym zgromadzono rośliny o wonnych kwiatach, liściach, pędach, a także korzeniach. W okresie letnim szczególnie piękne jest rosarium.Ciekawą grupę stanowią ogrody dźwięku (zmysłu słuchu), w których gra cisza…, szelest…, szum.

Dzięki specyficznemu klimatowi charakteryzującemu się ciepłymi zimami, wilgotnymi i dość chłodnymi latami, w Ogrodach Hortulus zgromadzono kolekcję unikalnych roślin, które nie miałyby szans na zimowanie w innych rejonach Polski.

Wśród ponad 6 tysięcy roślin rozmieszczone są liczne elementy małej architektury: pergole, fontanny, rzeźby oraz mosty.

2 kilometry od „starego” Hortulusa znajduje się zajmujący ponad 30 ha ogród z labiryntem – Hortulus Spectabilis, gdzie stworzono ogrody magii, energii i przestrzeni. To tu można znaleźć największy na świecie labirynt grabowy. Labirynt o wielkości 100 na 100 metrów powstał z 18 tysięcy grabów!Od posadzenia sadzonek do otwarcia labiryntu minęło aż 10 lat, a w tym czasie rośliny były podcinane i formowane nawet 3 razy w roku. Niestety labirynt działa tylko sezonowo od czerwca do września.

Ciekawym elementem ogrodów Spectabilis jest wieża widokowa wyglądająca jak… spiralna nić kwasu DNA. Z wysokości 50 m n.p.m. rozciąga się piękny widok na Bałtyk oraz Górę Chełmską w Koszalinie.

Wizyta w Hortulusie będzie wspaniałym przeżyciem i zabawą zarówno dla starszych jak i młodszych. Niestety do ogrodów nie można wjechać wózkiem dziecięcym (trzeba zostawić w aucie lub ewentualnie przy wejściu) ani inwalidzkim.

Na głodnych i spragnionych czeka „Caffebar Barwinek”, a na fanów ogrodnictwa Centrum Ogrodnicze.

Po wizycie w Dobrzycy można wybrać się na dalsze zwiedzanie do pobliskiego Koszalina lub Kołobrzegu.

Pobudza wszystkie zmysły – Brama Poznania ICHOT

Brama Poznania ICHOT (Interaktywne Centrum Historii Ostrowa Tumskiego) została otwarta w kwietniu 2014 roku. Lecz mimo wielu pochlebnych opinii w mediach i wśród znajomych jakoś nie było mi tam po drodze, aż do zeszłej niedzieli.

Brama Poznania znajduje się w najstarszej części miasta, nad rzeką Cybiną, w sąsiedztwie katedralnej wyspy. Budynek ICHOT jest bardzo nowoczesny. Wspaniałym pomysłem było wykonanie szczeliny przecinającej główny budynek, przez którą można zobaczyć najstarszą katedrę w Polsce.

Nie jest to zwykłe muzeum. Tutaj znajdziemy multimedialną ekspozycję, która jest bardziej przystępna dla współczesnego turysty niż tradycyjne muzeum. Tutaj każdy turysta wyposażony w jest w audioprzewodnik, który pozwala na zwiedzanie obiektu swoim tempem.

Bramę Poznania można zwiedzać wybierając jedną z trzech ścieżek edukacyjnych: indywidualną, dla grup zorganizowanych oraz ścieżkę rodzinną, czyli specjalną trasę edukacyjną dla dzieci w wieku 5-10 lat z rodzicami.

Ponieważ na wycieczce byłam z moją 5-letnią chrześniaczką i jej mamą, oczywiście wybrałyśmy zwiedzanie adresowane do rodzin z dziećmi. Przewodnik wspaniale opowiadał dzieciakom o historii Ostrowa Tumskiego, o Mieszku i Dobrawie, o tym jak i z czego powstał pierwszy gród na wyspie. Zastanawiały się również jak kiedyś najszybciej się podróżowało – piechotą, łodzią czy może na koniu, same mogły wykonać nawet mały eksperyment 🙂 Dzieciaki cały czas aktywnie brały udział w zwiedzaniu, wciągane były w dyskusję o tym jak właściwie ta Polska wyglądała wiele, wiele lat temu.

Wycieczka trwała około godziny. Po jej zakończeniu każdy mógł wrócić do sal i rzeczy, które szczególnie go zainteresowały i zobaczyć je jeszcze raz.

Cała ekspozycja jest podzielona na 4 sale – Sala Gród (początek Ostrowa Tumskiego i państwa polskiego), Sala Woda (chrzest Polski), Sala Złoto (okres między Złotym Wiekiem, a Złotą Kaplicą) oraz Sala Witraż (okres XX wieku).

Budynek jest przystosowany dla osób z małymi dziećmi oraz osób niepełnosprawnych. Filmy wyświetlane na ekspozycji są tłumaczone na język migowy. W każdej z sal osoba starsza albo po prostu zmęczona zwiedzaniem może przysiąść na rozłożonych tam pufach. 

Polecam na sobotnie lub niedzielne popołudnie 🙂