Rezerwat Śnieżycowy Jar

Rezerwat Śnieżycowy Jar to propozycja wyprawy na wiosenne, ciepłe popołudnie. Stosunkowo niewielka odległość od Poznania i dwie trasy o różnej długości, sprawiają że wizyta w Śnieżycowym Jarze nie będzie męcząca nawet dla małych dzieci czy osób starszych.

Z Poznania należy się kierować na Murowaną Goślinę, a następnie na wieś Starczanowo.

Przez najciekawszy obszar rezerwatu prowadzi drewniana kładka, chroniąca roślinność przed zadeptywaniem. Jak tylko się na niej znajdziemy naszym oczom ukaże się piękny widok. Śnieżyce podczas kwitnienia tworzą zwarty, biały dywan pokrywający ok. 9 ha powierzchni. Sam rezerwat został utworzony w 1975 roku i początkowo miał zaledwie 2,89 ha. Oglądane śnieżyce wiosenne to kwiaty ściśle chronione i niezwykle rzadkie na Niżu Polskim. Ich naturalne siedlisko to głównie teren Sudetów i Karpat.

W Wielkopolsce śnieżyce prawdopodobnie zostały posadzone przez człowieka w końcu XIX wieku. Kwiaty te są niezwykle wrażliwe na zadeptywanie i są trujące.

Krótsza „pętla” po rezerwacie to ok. 5,5 km, dłuższa ok. 10 km.

Na zmęczonych, głodnych i spragnionych  czekają w Starczanowie niewielkie stoiska z napojami i przekąskami, a także kiełbaska z ogniska i wojskowa grochówka.

Dobra informacja dla rodziców maluchów jest taka, że całą trasę można przejechać wózkiem, choć tutaj silny tata się przyda.

Do Śnieżycowego Jaru jeżdżę od kilku lat i zawsze wracam tak samo zachwycona urokiem śnieżyc.

„Podróżować to żyć”

Ahoj przygodo!

Od zawsze moją pasją były podróże. Już jako małe dziecko uwielbiałam wyprawy w nieznane. Na blogu tym chciałabym opisywać swoje podróże –  te małe i te duże, po moim rodzinnym Poznaniu i najbliższej okolicy, ale i te na drugi koniec Polski i Europy, a z czasem może i świata 🙂 Wyprawy samotne, rodzinne, z gronem przyjaciół i nawet te z maluchami.

A was drodzy Czytacze zapraszam do komentowania i dzielenia się pomysłami na ciekawe wypady w nieznane.

Miłego czytania 🙂

Maria

"Wszak istnieje coś takiego jak zarażenie podróżą i jest to rodzaj choroby w gruncie rzeczy nieuleczalnej" R.Kapuściński