Archiwum kategorii: Urbex

Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko odciski stóp

Oj, dawno nie było żadnego wpisu. Zmiana pracy i czasochłonne dojazdy spowodowały, że zaczęło brakować czasu, tym bardziej że totalnie zmieniłam branżę i musiałam szybko nadrobić braki w wiedzy. Tym samym trochę mniej było wyjazdów i zwiedzania, co nie znaczy że nie było tego zupełnie 😉 Wracam jednak do pisania i postaram się szybko nadrobić blogowe zaległości.

Najpierw coś o mojej nowej pasji jaką jest Urban Exploration i wyprawie do opuszczonego szpitala psychiatrycznego w Owińskach. A co to właściwie jest ten urbex? W dosłownym tłumaczeniu z angielskiego jest to „miejska eksploracja”, a w praktyce zwiedzanie miejsc opuszczonych, trudno dostępnych, takich jak stare fabryki, szpitale, ośrodki wypoczynkowe czy schrony i tunele. Jeśli chodzi o legalność takiego zwiedzania, to dość skomplikowany temat i zależy od prawa panującego w danym kraju. Dlatego polecam, jeśli to możliwe, skontaktować się z właścicielem danego obiektu i poprosić o możliwość zwiedzania. Może to nam zaoszczędzić problemów.

Eksploratorzy nie niszczą zwiedzanych obiektów ani niczego stamtąd nie zabierają. Kierują się swego rodzaju kodeksem, który w największym stopniu oddaje jedno tylko zdanie: Take only photos, leave only footprints czyli „Zabierz tylko zdjęcia, zostaw tylko odciski stóp”.
Często w trosce o odkryte przez siebie miejsce, eksploratorzy nie dzielą się namiarami na nie.

Razem z Agnieszką, którą znacie już z wcześniejszych wpisów, miałyśmy ogromne szczęście, ponieważ pod koniec lutego można było całkiem legalnie wejść na teren szpitala psychiatrycznego w Owińskach.

Ze szpitalem tym wiąże się smutna historia, a w jego murach w nocy można usłyszeć kroki i dziecięcy płacz.

Pierwotnie był to zakon cystersów. W styczniu 1838 roku otwarto w nim pierwszy w Wielkopolsce szpital psychiatryczny. W 1871 r. było w zakładzie 120, a w 1878 – 204 chorych. Psychiatryk w Owińskach został zlikwidowany w roku 1939 przez hitlerowców w ramach akcji T4. Wtedy leczono tam ponad 1000 chorych!

Co stało się z pacjentami? Dorośli mieli zostać wywiezieni do lasów pod Obornikami i tam rozstrzelani. Dzieci trafiły do fortu VII w Poznaniu, gdzie zostały zagazowane (spalinami samochodowymi). Być może dlatego wokół obiektu tworzą się legendy.

Od 1952 do 1993 w ocalałych zabudowaniach mieścił się Młodzieżowy Zakład Wychowawczy, a obecnie teren znajduje się w rękach prywatnych. Obecni właściciele terenu chcą otworzyć w Owińskach dom spokojnej starości. Na remont budynków potrzeba jednak około 4 mln zł. W tej chwili fundacja Srebrne Lata takich pieniędzy nie posiada, stara się jednak korzystać z budynku w miarę swoich możliwości.

Jak obecnie wygląda szpital? Mimo dużego mrozu, udało nam się spędzić tam około 3 godzin eksplorując każdy dostępny zakamarek, od strychów do piwnic. I mimo, że miejsce jest przygotowywane do remontu i totalnie wyczyszczone np. z mebli, zrobiło na nas ogromne wrażenie. Jeśli będzie taka możliwość, chciałybyśmy wrócić tam latem.