Archiwum kategorii: Polska

Deli Park w Trzebawiu

Zastanawiam się czym jest…czy to zoo, czy park miniatur, czy park gigantycznych zwierząt…ale jakich? Z jednej strony gigantyczny mamut, z drugiej gigantyczna mrówka, a między nimi traktor, fontanna z epoki i zagrody dla zwierząt. Co autor chciał osiągnąć?

Prehistoryczne zwierzaki.
Miniatury. Brama Brandenburska.

W odległości 20 km od Poznania, w miejscowości Trzebaw znajdziemy park edukacyjno – rozrywkowy na 60 000 m² powierzchni. Położony jest na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego, na terenie którego w epoce lodowcowej żyły mamuty, nosorożce włochate i tury.

Niestety nie mogę polecić tego miejsca jako dobrej lokalizacji do wypoczynku. Oprócz dokuczających tłumów, przygniotły mnie i prawie zmiażdżyły finansowo ceny w parku. Pomijam fakt wysokiej opłaty wstępnej. Pytam tylko za co płacę na wstępie skoro każda dodatkowa atrakcja w parku jest ekstra płatna (kolejka dziecięca, koniki pluszowe do jazdy). Jeśli szukasz miejsca, w którym na dziecięce atrakcje możesz wydać dużą gotówkę to idealna lokalizacja.

Oprócz licznych wad na temat których mogłabym się rozpisywać, jeden aspekt zasługuje na uwagę mianowicie Podniebna Eko-Wioska.  Atrakcja ta składa się z systemu domków oraz tarasów zainstalowanych na licznych drzewach połączonych wiszącymi mostami. Dzięki siatkom bezpieczeństwa nasze maluchy mogą się swobodnie przemieszczać. Trasa ma długość 250 metrów. Szczerze polecam rozwiązywanie zagadek ekologicznych i podziwianie okolicznej „zwierzyny”. Podniebny spacer był bardzo przyjemny, ciekawy i inspirujący. Zadbałabym o to miejsce i rozbudowała je, bo jest warte obejrzenia. 

Widok na wejście i zejście z Eko-Wioski.
Spacer kilka metrów nad ziemią był fajną zabawą.
Oprócz leśnej zwierzyny z podniebnej Eko-Wioski można było dostrzec gigantyczne pająki.

Obecne z nami dzieci (2,5 i 8 lat) również były troszkę zawiedzione Deli Parkiem. Miała to być zabawa na większość dnia, a uciekali-śmy stamtąd po niecałych 3 godzinach.

Właściciele Deli Parku powinni pójść w jednym kierunku i na przykład skupić się tylko na prehistorycznych zwierzakach, no i oczywiście dalej inwestować w rozwój Eko-Wioski. A miniatury najpiękniejszych polskich i światowych zabytków zostawić dla Skansenu Miniatur w Pobiedziskach. 

A może ktoś z was, drodzy Czytacze, był już w Deli Parku i może podzielić się z nami swoimi wrażeniami?

Muzeum w Szreniawie

Przepis na udaną sobotę? Ładna pogoda i wyjazd za miasto z super kompanką do podróżowania i jej synkiem. Wczoraj z Moniką wybrałyśmy się do Muzeum Narodowego Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego w Szreniawie. Miejsce to jest zarówno ciekawe dla dorosłych, bo zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego, jak i dla maluszków, które mogą spotkać się z mieszkającymi tam zwierzętami.

Muzeum w Szreniawie.

Szreniawa to miejscowość na Pojezierzu Poznańskim, położona na skraju Wielkopolskiego Parku Narodowego. Od 1964 roku mieści się tu Muzeum Narodowe Rolnictwa i Przemysłu Rolno-Spożywczego. Misją muzeum jest przedstawianie historii rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego z terenu historycznych i współczesnych ziem polskich od czasów prehistorycznych po dzień dzisiejszy. Ma to pozwalać publiczności muzealnej zrozumieć, skąd i w jaki sposób powstaje żywność i inne dobra pochodzące z surowców rolniczych i naturalnych.

Zaczynamy zwiedzanie.

Placówka może poszczycić się największą w Polsce ekspozycją prezentującą historię rolnictwa i przemysłu rolno-spożywczego oraz dzieje wsi polskiej. Przechodząc przez budynek kasy muzeum trafiamy do pochodzącego z połowy XIX wieku zespołu pałacowo-folwarcznego niegdyś należącego do rodziny Bierbaumów.

Pałac Bierbaumów.

Zwiedzanie Muzeum rozpoczyna się w pawilonie prezentującym dzieje rolnictwa na ziemiach polskich od VIII do końca XVIII wieku. Zainteresowani dowiedzą się, co to jest socha, jaki był geograficzny zasięg jej używania, czym różni się od brony, i do czego ta ostatnia służy. Można też poznać tradycyjne rzemiosło wiejskie i zobaczyć jak wyglądały warsztaty stolarza, rymarza i kowala oraz jak zmieniały się na przestrzeni lat. Każda kolejna sala ekspozycyjna pokazuje rozwój techniki związanej z przetwórstwem i przemysłem rolniczym i spożywczym. Można w nich zobaczyć makiety przedstawiające folwarki i XIX-wieczne manufaktury, np. cukrownię czy piekarnię.

Jak powstaje chleb?
Laboratorium.
Weterynarz.
Krosna.
Wystawa czasowa „Święci patroni w życiu wsi polskiej”

Do Szreniawy warto wybrać się w weekend. Wtedy bowiem organizowane są „Muzealne spotkania z widzem”, czyli wykłady połączone z interaktywnymi pokazami. Na terenie muzeum, przez cały rok, odbywają się festyny i imprezy okolicznościowe, a są to m.in. wiosenne pokazy wielkanocne, często połączone z jarmarkiem, na którym można zakupić świąteczne wyroby twórców ludowych i rzemieślników; w sierpniu organizowane są pokazy pt. „Wesele na wsi”, a we wrześniu i październiku można zobaczyć, jak wygląda „Jesień na wsi”; w grudniu zaś odbywa się „Jarmark Bożonarodzeniowy”, na którym można zakupić różne ozdoby choinkowe.

Budynki wystawiennicze są otoczone pięknym parkiem, w którym również znajduje się wiele ciekawych eksponatów m.in. różnego kształtu i rodzaju ule czy samoloty używane w rolnictwie.

Agrosamoloty.
Lokomobila.

Dla dzieci na pewno największą atrakcją będzie wizyta w oborze i spotkanie ze zwierzakami.

Wiosną park mieni się dziesiątkami kolorów dzięki rosnącym tu kwiatom.

Dojazd z Poznania do muzeum jest bardzo szybki i prosty (wyjazd ulicą Głogowską). W soboty wstęp za darmo. Przy wejściu można wypożyczyć dla dziecka drewniany wózek, który bardzo się przyda gdy małego turystę zaczną boleć nogi.

Więcej informacji na stronie muzeum: Muzeum Szreniawa

A na koniec wycieczki lody lub ciastka „u Kostusiakowej” w pobliskim Puszczykowie 🙂 Smak dzieciństwa! 

Cudze chwalicie, swego nie znacie… Polska z lotu ptaka.

Błądząc dzisiaj po internecie trafiłam na film „Holiday in Poland”. Od ponad tygodnia bije on rekordy popularności na YouTube, gdzie ma już ponad pół miliona wyświetleń i zbiera bardzo pochlebne opinie.

Film „Holiday in Poland” został przygotowany przez firmę ujęcialotnicze.pl. Nagrywanie trwającego blisko 5 minut filmu, który pokazuje różne zakątki Polski z lotu ptaka, trwało blisko trzy lata. Twórcami filmu są Artur Gajdziński – pilot i wielokrotny medalista mistrzostw Polski w pilotażu bezzałogowych modeli samolotów oraz Jacek Drofiak – operator zdalnie sterowanej kamery. 

Miłego oglądania! 🙂

Pełnia kwitnienia – Śnieżycowy Jar

Już w najbliższy weekend (19-20.03) będzie można zobaczyć w całej okazałości wyjątkowe i unikatowe śnieżyce wiosenne. Znawcy tematu na te dni przewidują apogeum kwitnienia. Takiej okazji nie można przegapić! 

Warto także zwrócić uwagę na inne piękne elementy krajobrazu. Rezerwat przyrody „Śnieżycowy Jar” to nie tylko zachwycające wyglądem i zapachem kwiaty. To także cud otaczającej go przyrody. Zwróćcie uwagę również na las mieszany tej miejscowości i proszę,nie zaśmiecajcie go. Niestety za chwilę może się okazać, że nasze dzieci lub wnuki zobaczą zamiast rezerwatu górę śmieci, które nie zdążyły się rozłożyć.

Najlepszym sposobem na dotarcie do rezerwatu jest dojazd do wsi Starczanowo, gdzie przygotowano miejsca parkingowe ze względu na konieczność kontynuacji wycieczki pieszo. Jest to najkrótsza i jedna z ciekawszych tras oznaczona szlakiem zielonym.

Życzliwi mieszkańcy Starczanowa zawsze chętnie udzielą nam informacji.

Ponadto przewidziano dodatkowe atrakcje, takie jak: przejeżdżający prawdziwy cowboy, niewielkie stoiska z jedzeniem i napojami, a dla najmłodszych plac zabaw.

Więcej informacji możecie znaleźć w tym wpisie:  

Rezerwat Śnieżycowy Jar

 

 

Ogrody Hortulus – wspomnienie lata

Do Ogrodów Hortulus w Dobrzycy niedaleko Koszalina trafiłam po raz pierwszy wiosną 2014 roku. Piękno tego miejsca sprawiło, że w tym roku wybrałam się tam po raz drugi, tym razem latem, kiedy zakwitły letnie kwiaty i pojawiły się pierwsze owoce.

Ogrody Hortulus powstały w 1992 roku. Obecnie ich powierzchnia to około 5 ha. Obszar ten jest podzielony na 28 ogrodów tematycznych, wśród których są zarówno te klasyczne: francuski, śródziemnomorski, japoński, jak również ogród skalny, wodny, warzywny czy ziołowy.

Znajdziemy tu ogrody pobudzające zarówno wzrok: biały, niebiesko-żółty, lila-róż czy ogród cienia, jak i zmysł powonienia. W ogrodzie pachnącym zgromadzono rośliny o wonnych kwiatach, liściach, pędach, a także korzeniach. W okresie letnim szczególnie piękne jest rosarium.Ciekawą grupę stanowią ogrody dźwięku (zmysłu słuchu), w których gra cisza…, szelest…, szum.

Dzięki specyficznemu klimatowi charakteryzującemu się ciepłymi zimami, wilgotnymi i dość chłodnymi latami, w Ogrodach Hortulus zgromadzono kolekcję unikalnych roślin, które nie miałyby szans na zimowanie w innych rejonach Polski.

Wśród ponad 6 tysięcy roślin rozmieszczone są liczne elementy małej architektury: pergole, fontanny, rzeźby oraz mosty.

2 kilometry od „starego” Hortulusa znajduje się zajmujący ponad 30 ha ogród z labiryntem – Hortulus Spectabilis, gdzie stworzono ogrody magii, energii i przestrzeni. To tu można znaleźć największy na świecie labirynt grabowy. Labirynt o wielkości 100 na 100 metrów powstał z 18 tysięcy grabów!Od posadzenia sadzonek do otwarcia labiryntu minęło aż 10 lat, a w tym czasie rośliny były podcinane i formowane nawet 3 razy w roku. Niestety labirynt działa tylko sezonowo od czerwca do września.

Ciekawym elementem ogrodów Spectabilis jest wieża widokowa wyglądająca jak… spiralna nić kwasu DNA. Z wysokości 50 m n.p.m. rozciąga się piękny widok na Bałtyk oraz Górę Chełmską w Koszalinie.

Wizyta w Hortulusie będzie wspaniałym przeżyciem i zabawą zarówno dla starszych jak i młodszych. Niestety do ogrodów nie można wjechać wózkiem dziecięcym (trzeba zostawić w aucie lub ewentualnie przy wejściu) ani inwalidzkim.

Na głodnych i spragnionych czeka „Caffebar Barwinek”, a na fanów ogrodnictwa Centrum Ogrodnicze.

Po wizycie w Dobrzycy można wybrać się na dalsze zwiedzanie do pobliskiego Koszalina lub Kołobrzegu.

Rezerwat Śnieżycowy Jar

Rezerwat Śnieżycowy Jar to propozycja wyprawy na wiosenne, ciepłe popołudnie. Stosunkowo niewielka odległość od Poznania i dwie trasy o różnej długości, sprawiają że wizyta w Śnieżycowym Jarze nie będzie męcząca nawet dla małych dzieci czy osób starszych.

Z Poznania należy się kierować na Murowaną Goślinę, a następnie na wieś Starczanowo.

Przez najciekawszy obszar rezerwatu prowadzi drewniana kładka, chroniąca roślinność przed zadeptywaniem. Jak tylko się na niej znajdziemy naszym oczom ukaże się piękny widok. Śnieżyce podczas kwitnienia tworzą zwarty, biały dywan pokrywający ok. 9 ha powierzchni. Sam rezerwat został utworzony w 1975 roku i początkowo miał zaledwie 2,89 ha. Oglądane śnieżyce wiosenne to kwiaty ściśle chronione i niezwykle rzadkie na Niżu Polskim. Ich naturalne siedlisko to głównie teren Sudetów i Karpat.

W Wielkopolsce śnieżyce prawdopodobnie zostały posadzone przez człowieka w końcu XIX wieku. Kwiaty te są niezwykle wrażliwe na zadeptywanie i są trujące.

Krótsza „pętla” po rezerwacie to ok. 5,5 km, dłuższa ok. 10 km.

Na zmęczonych, głodnych i spragnionych  czekają w Starczanowie niewielkie stoiska z napojami i przekąskami, a także kiełbaska z ogniska i wojskowa grochówka.

Dobra informacja dla rodziców maluchów jest taka, że całą trasę można przejechać wózkiem, choć tutaj silny tata się przyda.

Do Śnieżycowego Jaru jeżdżę od kilku lat i zawsze wracam tak samo zachwycona urokiem śnieżyc.