Dalmatyńska Eskapada

W tym roku zawirowania w życiu osobistym i zawodowym nie pozwoliły mi na urlop i wyjazd w szczycie letniego sezonu. Już miałam się pogodzić z tym, że w tym roku muszą mi wystarczyć krótkie wyjazdy w najbliższą okolicę, gdy trafiłam na ofertę last minute jednego z poznańskich biur podróży. Objazdówka „Perły Adriatyku” po najpiękniejszych i najważniejszych zakątkach Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny od razu wpadła mi w oko. Na początku trochę się bałam, że pod koniec września/na początku października będzie już chłodno, ale się myliłam, pogoda była wymarzona na zwiedzanie, a nawet na morskie kąpiele. A największa zaleta wakacji w tym terminie, to mniejszy tłum na plażach, nadmorskich promenadach oraz przy najważniejszych zabytkach.

Pomimo małych niedociągnięć na samym początku, wycieczka była zorganizowana bardzo dobrze. O 10 niewielką jeszcze grupą wyruszyliśmy z Poznania, po drodze odwiedzając m.in. Wrocław, Leszno i Katowice i zabierając dalszą część grupy. W Katowicach na pierwszym postoju udało nam się zgubić jednego członka naszej wycieczki, który na szczęście dogonił nas kawałek dalej, na dworcu PKS. Wieczorem, przez przejście graniczne w Cieszynie opuściliśmy polską ziemię, kierując się dalej przez Słowację i Węgry do Chorwacji. W związku z napiętą sytuacją związaną z rzeszami uchodźców i stanowczą postawą Węgier wobec nich, na granicy byliśmy sprawdzani. Pierwszy raz od kilku lat użyłam paszportu, aczkolwiek wystarczyłoby pokazać sam dowód osobisty. Rano, po 22 godzinnej podróży dotarliśmy do Jezior Plitwickich, a późnym popołudniem na nasze kwatery w Makarskiej. W kolejnych dniach zwiedzaliśmy: Dubrownik, Split i Trogir oraz Mostar i Medjugorie, odbyliśmy również całodzienny rejs na wyspy Hvar i Brać. Każde z tych miejsc jest  przepiękne i warte polecenia. W jednym wpisie nie potrafiłabym opisać wyjątkowości wszystkich tych miejsc, więc będę to robić kolejno w następnych wpisach.

A na początek trochę historii, informacji i porad  dotyczących Chorwacji.

Historia Chorwacji

Republika Chorwacji obejmuje cztery krainy historyczne: Chorwację, Dalmację, Slawonię i Istrię. Chorwacja bardzo krótko była niepodległym państwem (od 925 do 1102 roku), potem aż do 1918 roku wchodziła w skład Węgier. Slawonia, należąca w XVI i XVII wieku do imperium osmańskiego, została przyłączona do Chorwacji na początku XVIII wieku. Natomiast Dalmacja znajdująca się jeszcze w XVII wieku w rękach Wenecji, była następnie – aż do rozpadu monarchii cesarsko-królewskiej – posiadłością austriacką. W granicach Chorwacji znalazła się dopiero w 1918 roku, podobnie jak część Istrii.

Konflikty wielonarodowościowego społeczeństwa

Mimo wielowiekowego obcego panowania obszar dzisiejszej Republiki Chorwacji zamieszkany jest głównie przez Chorwatów. Drugą pod względem liczebności grupę stanowią prawosławni Serbowie. Wrogość pomiędzy Chorwatami, a Serbami to dziedzictwo serbskiej polityki nacjonalistycznej prowadzonej przez Belgrad w okresie międzywojennym oraz serbskiego ucisku politycznego w Chorwacji po 1945 roku. Efektem tego było silne wśród Chorwatów pragnienie posiadania własnego państwa. Serbowie mieszkający w Chorwacji nie mogą natomiast zapomnieć okrucieństw, zadanych im w latach 1941-45 w imieniu „Niepodległego Państwa Chorwackiego”, wymordowano wtedy setki tysięcy Serbów, a także Cyganów i Żydów.

Wojna w Chorwacji rozpoczęła się w końcu 1990 roku od aktów przemocy ze strony serbskich partyzantów – ogłosili oni niezależność od Zagrzebia i dążyli do połączenia z Serbią. Akcje militarne, o ograniczonym terytorialnie zasięgu, przekształciły się latem 1991 roku w szeroko zakrojoną ofensywę przeciwko Chorwacji, wspieraną przez Jugosłowiańską Armię Ludową. Na jesieni tego roku doprowadziło to do otwartej wojny Chorwacji z występującą po stronie Serbii armią jugosłowiańską. Walki, których ofiarami coraz powszechniej padała ludność cywilna, koncentrowały się w zachodniej części Slawonii i na południu Wybrzeża Dalmatyńskiego. Chorwacja ogłosiła niepodległość 25 czerwca 1991 roku, ale dopiero w lutym 1992 r. została uznana przez Wspólnotę Europejską za suwerenne państwo. W ciągu 1992 i 1993 roku Serbowie zajęli ponad 1/3 terytorium Chorwacji. W wyniku wojny tysiące ludzi straciło życie lub odniosło rany. Setki tysięcy zarówno Chorwatów jak i Serbów, utraciło swoje domy i mienie. Liczne miejscowości we wschodniej Slawonii zostały całkowicie zniszczone, a pola spustoszone. W Dubrowniku została poważnie zniszczona średniowieczna starówka. Konflikt zakończono w 1995 roku układem w Dayton.

Turystyka

Do 1990 roku, kiedy to rozpadła się Jugosławia, ten dział gospodarki przynosił największą część dewizowych dochodów państwa. Turystyka skupiała się głównie na Wybrzeżu Dalmatyńskim i w Istrii, znajdowały się tam liczne uzdrowiska i kąpieliska morskie. Konflikty zbrojne związane z rozpadem Jugosławii znacznie ograniczyły ruch turystyczny. Wojna domowa zdewastowała dużą część infrastruktury turystycznej, także zabytkowe miasta jak Pula, Split czy Dubrownik, pełne atrakcji turystycznych, uległy poważnym zniszczeniom. Od 1997 roku przemysł turystyczny jest powoli odbudowywany, a sama Chorwacja staje się coraz bardziej popularnym celem przyjazdów.

Głównym celem przyjazdu turystów do Chorwacji jest wybrzeże Adriatyku i tutejsze nadmorskie kurorty. W nadmorskich miejscowościach dominują plaże żwirowe lub kamieniste. W całej Chorwacji znajduje się zaledwie kilkanaście plaż piaszczystych. Kamieniste wybrzeże sprzyja czystości wody. Adriatyk ma tutaj wyjątkowo przejrzysty, turkusowy kolor. Plaże w miastach i wakacyjnych kurortach są zazwyczaj dobrze zagospodarowane i utrzymane w czystości. Popularnością cieszą się także urokliwe, nadmorskie zatoczki znajdujące się poza popularnymi kurortami.

Ciotka Dobra Rada 🙂

JĘZYK: w Chorwacji możemy mówić po polsku i zostaniemy zrozumiani. Chorwacki też jest do zrozumienia. Podczas całego pobytu tylko raz musiałam użyć angielskiego.

PIENIĄDZE: walutą w Chorwacji są kuny, ale w hotelach i nadmorskich straganach bez problemu zapłacimy euro.

PASZPORT: Chorwacja jest w Unii Europejskiej, aby wjechać na teren tego kraju wystarczy dowód osobisty. Wystarczy on również do wjazdu do Bośni i Hercegowiny (Mostar, Medjugorie).

LODY: jedne z najlepszych jakie jadłam. Gałki są duże, a ich cena waha się od 7-10 kun w zależności od miasta.

OBUWIE: szpilki zostawcie w domu. Większość uliczek to mocno wyślizgany bruk, więc polecam dobre sandały lub adidasy. Na kamienne wejście na Wzgórze Objawień w Medjugorie najlepiej założyć pełne obuwie. Ci którzy planują morskie kąpiele powinni się zaopatrzyć w buty do wody. Spotkanie gołej stopy z jeżowcem jest podobno bardzo bolesne i grozi wizytą u lekarza. Po co ryzykować…

No i na koniec chciałabym pozdrowić i podziękować paru osobom:

Monice za całokształt

Dorocie za góralskie przyśpiewki

Jagodzie za obalenie teorii, że rodowity poznaniak nie może polubić warszawiaka. Bardzo polubiłam 🙂

Agnieszce za uśmiech i wakacyjny luz.

Agnieszce z Oskara za przedstawienie wspaniałej oferty na kolejny wakacyjny wypad. Aga, mam nadzieję, że przy naszych nazwiskach nie pojawi się „wk”?

Pani Basi za umilanie podróży ciekawymi opowieściami o Chorwacji. 

Michałowi za udostępnienie widoku na morze chociaż ostatniego wieczora 🙂 

Wspaniałym Kierowcom za to, że nie „zwiedziliśmy” żadnej przepaści.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *